Turniej Betclick 2: Różnice pomiędzy wersjami
| [wersja oczekująca na przejrzenie] | [wersja oczekująca na przejrzenie] |
mNie podano opisu zmian |
mNie podano opisu zmian |
||
| Linia 42: | Linia 42: | ||
== Epilog (po finale) == | == Epilog (po finale) == | ||
Po turnieju zaczeło się wyciąganie brudów. Pyka był lekko mówiąc zdenerwowany. Poniekąd zachował się profesjonalnie, gdyż przeprosił widzów za zachowanie Kamila tego dnia jak i całokształt jego odklejek na turnieju. Sam team oraz Pyka zapowiedzieli koniec współpracy z Mammonem odnośnie przyszłego grania w CSa. Sam Pyka stwierdził, że Mammon tak źle się wcześniej nie prezentował, a odbiło mu na samym turnieju, ale każdy kto zna jakkolwiek uniwersum płockiego gita i jego kapryśne zachowania świadomie nie pchałby się w takie gówno. Chęć wygranej za wszelką cenę oraz współczucie dla dziadka zaślepiło ich do reszty. Wyjasnionych zostało też kilka innych spraw. Między innymi fakt, iż Mammona dodano do drużyny, co by zaniżyć średnie elo (karma - bo sami wyboostowali Mammona jeszcze w tym). No jednak Mamitek okazał się w tym wypadku chodzącą bombą zegarową z opóźnionym zapłonem. Pyka napisał do Mammona potem wiadomość o tym, że ich zawiódł tego dnia i poszedł grać dalej w CSa. | Po turnieju zaczeło się wyciąganie brudów. Pyka był lekko mówiąc zdenerwowany. Poniekąd zachował się profesjonalnie, gdyż przeprosił widzów za zachowanie Kamila tego dnia jak i całokształt jego odklejek na turnieju. Sam team oraz Pyka zapowiedzieli koniec współpracy z Mammonem odnośnie przyszłego grania w CSa. Sam Pyka stwierdził, że Mammon tak źle się wcześniej nie prezentował, a odbiło mu na samym turnieju, ale każdy kto zna jakkolwiek uniwersum płockiego gita i jego kapryśne zachowania świadomie nie pchałby się w takie gówno. Chęć wygranej za wszelką cenę oraz współczucie dla dziadka zaślepiło ich do reszty. Wyjasnionych zostało też kilka innych spraw. Między innymi fakt, iż Mammona dodano do drużyny, co by zaniżyć średnie elo (karma - bo sami wyboostowali Mammona jeszcze w tym). No jednak Mamitek okazał się w tym wypadku chodzącą bombą zegarową z opóźnionym zapłonem. Pyka napisał do Mammona potem wiadomość o tym, że ich zawiódł tego dnia i poszedł grać dalej w CSa. | ||
[[Plik:Turniej2.png|mały|Sadge]] | |||
Tymczasem Mammon po zakończeniu długo tłumaczył się z chu*owej gry i słabej kondycji. Oczywiście wina w tym Kamila była według niego niewielka. I tak do północy siedział i zbitym głosem szukał potwierdzenia na czacie o swojej racji. Racji w której to team zawinił, a cała drużyna miałaby się uwziąć na biednego małego Kamilka. Przeklikiwał kolejne gierki szukając czegoś do grania, gdyż w GTA RP czekał na niego prezent w postaci 3 dniowgo bana za łamanie regulaminu. | Tymczasem Mammon po zakończeniu długo tłumaczył się z chu*owej gry i słabej kondycji. Oczywiście wina w tym Kamila była według niego niewielka. I tak do północy siedział i zbitym głosem szukał potwierdzenia na czacie o swojej racji. Racji w której to team zawinił, a cała drużyna miałaby się uwziąć na biednego małego Kamilka. Przeklikiwał kolejne gierki szukając czegoś do grania, gdyż w GTA RP czekał na niego prezent w postaci 3 dniowgo bana za łamanie regulaminu. | ||
Wersja z 00:11, 14 kwi 2026
Informacje wstępne (tydzień poprzedzający)
Turniej sponsorowany przez Betclick. Druga edycja o zatrważającej puli nagród w wysokości 10 tys zł (dziwne bo w styczniu na 1 edycji było to całe 20 tys). Do tuenieju przystąpiło 12 drużyn streamerów po 5 osób oraz kilku zawodników na zastępstwo (w razie, gdyby ktoś sie obraził w trakcie turnieju). Sądząc po tym co dalej się wydarzyło to raczej reklama się nie opłaciła.
Kamil intensywnie przygotowaywał się do turnieju grając cały tydzień wtedy na offstream w GTA RP.
Faza grupowa - (09.04.26)
Pierwszy mecz kończy się wygraną na korzyść Pyka. Drugi mecz natomiast jest stompem i przegrywają. Mamon podkopuje wtedy morale zespołu, a prawda jest taka, że słabo grał i nikogo nie słuchał. Co więcej, w trakcie nawet twierdził, że przeciwnicy oszukują w jakiś sposób. Przegrany mecz tak bardzo zdołował Kamila, iż trzeba było oświadczyć drużynie, że szanse na wygraną turnieju zostały zaprzepaszczone. Skutkiem tej depresji było rychłe zakończenie streamu na Twitch po 2 meczu, ale nie przeszkadzało to jednak na grę w GTA RP na offstream do rana.
TL;DR Bilans 2 mecze (W/L)[1]
Faza grupowa - (10.04.26)
Co było przed meczem - otóż Pyka po odpaleniu streamu grał treningowe mecze z Szeligą cały czas (co dziwne po logach wiadomo, że Mamon ich lurkował i oglądał w tle wtedy). Zostało to tylko skwitowane dla widzą, że turniej jest grany słabszą ekipą. Sam Pyka stwierdził, że Mamitek jako ich star player dał 1 dnia dupy. Wtedy też pada informacja o graczu na zastępstwo w razie co na miejsce Mammona. Mamon stwierdził, że zagra ale muszą wszyscy ustawić delay na streamie, gdyż dzień wcześniej były podejrzenia (przez mamitka) co do czitowania w enemy drużynie. Mija coś koło godziny, lekki wkurw jest, gdyż Mamitka trzeba specjalnie wołać na turniej. Przychodzi wiadomość zwrotna od Kamila, żeby zaczekali bo gra w RP (tak, jest turniej, ale wszyscy mają czekać na płockiego gita). Pyka się wkur*ił i już wołali organizatora co by zabrali rezerwowego gracza na zastępstwo. Chłopaki w tym czasie banują mapki w CSa, a Mamitka nie ma bo siedzi w pasiakach w RP. Wyraźna irytacja całego teamu daje się we znaki. Mamitek przychodzi w ostatniej sekundzie. Oczywiście nie ma co się doszukiwać przeprosin, bo nikt ich nie dostał. Wesoły tłusty chłopiec zaśmiał się i jeszcze poszedł do łazienki denerwując innych tym bardziej. Mimo wcześniejszej deklaracji, że po pierwszej rundzie, za Mamona wejdzie gracz rezerwowy tak się nie stało.
TL;DR Bilans 3 mecze (W/W/W)[2]
Ćwierćfinały - (11.04.26)
Strona Mamm0na - po zakończeniu rozgrywek fazy grupowej stream z GTA RP ciągnął się jeszcze do rana jakoś do godziny 4:00. Kamil doskonale wiedział, że kolejnego dnia mają grać o 17:00 turniej i grał w najlepsze, ale cały czas powtarzał, że na turniej trzeba się wyspać itd. co by forma była. O godzinie około 9:00 nadal był online i od tamtej pory siedział na niewidocznym (co się nigdy nie zdarzało, ale z jakiegoś powodu ukrył w co gra aktualnie). Dużo nie brakowało i drużyna mogła by zostać zdyskwalifikowana z turnieju, gdyż Kamil nie logował się. Dosłownie Kamil zameldował się na turniej jakieś 2 minuty przed 17:00 i od razu wybierali mapę. Pyka i reszta teamu nie dziwiąc im się byli wkurw*eni na Kamila, gdyż musieli na jaśnie Pana czekć. Jak się okazało Kamil grał wtedy w GTA RP. Kuriozalna sytuacja po całości - turniej ze sponsorem, ale na jaśnie Gita trzeba czekać. Po półfinałach Mamon znów poszedł grać w GTA RP - jak można było potem wywnioskować z telefonu postaci, gdy spóźniał się na eliminacje to tego dnia siedział od około 15:00 i grał w RP.

Strona Pyka97 - Odpala stream i rozgrzewa się ćwicząc granaty przed meczem tak około godziny 14:00 wraz z częścią teamu. Padają wstępne ustalenia co do banowania mapek, co by zwiększyć szansę na wygraną. Koło 16:00 drużyna obgaduje dupę Kamilowi - przeglądają memy, mówią o tym co Kamil zrobił źle dnia poprzedniego i stwierdzają, że Mammon ma swoją wizję gry i wywalone na grę drużynową. Co więcej Pyka wysprzęgla się z informacji co by dnia poprzedniego, którego Kamilek się spóźniał chcieli go wymienić na gracza z ławki rezerwowej. Sami organizatorzy nie pozwolili na zmianę gracza bez podania przyczyny.[3] Jak się domyślacie Pyka i inni tego dnia nie byli zadowolony, gdyż Kamilek znowu się spóźniał. Widać widoczną frustrację u kapitana, gdyż o 16:45 pisze do niego wiadomość, gdzie jest bo turniej czeka (w tym momencie on nie wie, że Mamon siedzi na niewidocznym od 15:00 i gra w GTA RP). Czas leci, Kamil nie wbija, sytuacja z wczoraj się powtarza, a napięcie sięga odbytu. Drobne żarty z Kamilka i braku odpowiedzialności w wieku 40 lat, drzemki cukrzycowej itp, co by rozładować już wysokie napięcie. Mamitek przychodzi 2 min przed 17:00 jak gdyby nic się nie stało i nikogo nawet nie przeprasza za zachowanie. Dopiero co ustawia transmisję i siedzi kolejne kilka minut zmutowany, gdy reszta debatuje nad banami i taktyką.
Mecze półfinałówe BO3 - Zaczyna się pierwszy mecz. Co by się nie rozpisywać za dużo. Mamm0n odwala jakiś szajs, przez co przegrywają pierwsze rundy i jeszcze cośtam pyskuje. Potem obniża morale drużyny, zwalając winę na ich zagrania. Jest 3:1, kolejna runda Mammon dalej gada swoje głupie wywody i rozprasza innych. Pyka nie wytrzymuje i każe mu się zamknąć. Płocki git wpada wtedy w furię. Zaczyna się wyzywać z członkami drużyny po czym w swoim dziecinnym napadzie mutuije cały team (tak, zgadza się, mutuje ludzi na turnieju). Trwa to kilka następnych rund, a szanse na wygraną topnieją z każdą kolejną. Pyka z teamem musi się ukorzyć i ucałować dupę oraz połechtać ego Kamila - innego wyjścia nie widać na horyzoncie więc zaczynają go przepraszać i zachęcać do grania chwaląc na każdym kroku (jak 5 latka co załatwi się na nocniku). Mecz kończy się jakimś cudem wygraną (ale lewdwo nie ma co ukrywać). Reszta wie, że muszą grać jeszcze 1 lub 2 mecze bo dziś BO3. Także trzeba Kamilka głaskać po głowie nawet jak nie ma racji, a organizator nie pozwoli go wymienić także trzeba być posłuszynym podnóżkiem. Sam Pyke, gdy zostaje mu wytknięte podnóżkowanie dla Mamitka zaczyna się też tłumaczyć przed widzami, że w każdym teamie dochodzi do spięć (iksde). Drugi mecz natomiast przebiega w atmosferze chwalenia małego Kamisia i wygrywają go bez większego problemu.

Team Pyka97 po 2 meczu dopiero ogarnia, że Hyper podczas komentowania ma odpalone ich rozmowy w teamie. Tak wszyscy mogą słyszeć dziecinne zachowanie Mammona, a cały team musi się wstydzić. Obierają więc nową taktykę i obracają sytaucję w żart jednakże widać niesmak na twarzy kapitana. Wszyscy oglądający oficjalną transmisję wraz z komentatorem też mają niezłyu ubaw. Później po meczu były szybkie wywiady. Kamilek wtedy nie zreflektował na temat swojego zachowania tego dnia. Zamienił się w eksperta od zagrań i taktyki, gdyż jest ważniejszy od kapitana i on wie najlepiej. Oczywiście cały fakt, że chłopacy ustawiali taktyki przed meczem, a Kamila nie było bo grał w RP został pominięty xD.
Strona Mork - Dobrze podsumowuje eliminacje wytykając Pyke97 jego zachowanie oraz całą sytuację i przewiduje poniekąd przyszłość.
Półfinały - (12.04.26)

Przed grą wszyscy jeba*li Mamitka - w sumie zasłużenie. Po rozmowie można wywnioskować, że administracja tego dnia czuwałą nad tym, aby Mamon na pewno stawił się na turniej. Ogólnie półfinał to szybkie 2:0 dla Team Pyka co dało awans do finału. Mammon się nie popisał jednak, bo okupował miejsce na dole tabeli. Chłopacy dziwnym trafem szybko się zawineli po meczu - czasem wszyscy mamy natłok pilnych spraw w niedzielę o 19:00.
Po półfinale około 22:00 Mamitek poszedł jeszcze oglądać Hypera jak komentuje kolejny mecz przeciwników. Przy okazji Mamitek pucował się do niego, że on na pewno zagra przed finałem kilka meczy w ramach treningu. Jak się domyślacie kolejnego dnia nie rozegrał, ani jednego meczu przed finałem zaplanowanym na godzinę 19:00.
Finał - (13.04.26)
Przed meczem finałowym Mamitek był tym razem, aż minutę przed czasem i oznajmił, że już od 15 jest na nogach i czeka na finał (co ciekawe od 15:00 nie można było potrenować tych meczy co obiecał).
Pierwsza mapa - Wygrana dla Pyka97 - Walka na pierwszej mapie była wyrównana. Mamitek cośtam nawet strzelał. Ogromne zdziwienie, gdyż Pyka zakładał, że na tej mapie mogą przegrać. Ego Mamona dało o sobie znać, gdyż ten przez kilka do końca turnieju wypominał mu brak rzucenia flasha. Po wygranej Mammon stwierdził, że fajnie jest wygrać na cudzej mapie.
Druga mapa - Wygrana dla LukiSteve - I tu otworzyła się puszka Pandory. Ten dzień zostanie zapamiętany jako Incydent na Aciencie. W skrócie Mamitek pokazuje absolutny brak formy - w którymś momencie ma nawet statystyki 0/10. Team Pyka dostaje sporego stompa na swojej mapie na której rzekomo mieliby być nie do pokonania. Team Lukiego buduje dużą przewagę, ale przez presję przewaga 8 punktów szybko topnieje. Mimo to z niewielką przewagą udaje im się wygrać. Tymczasem Team Pyka ma problem i obrażonego Mammona co się zmutował. Jedyna taktyka na tamten moment to puszczenie Kamila osobno na BS, bo tylko przeszkadzał i nie dawał żadnego info. Po przegranej Mammon siedział cicho. W trakcie czekania na 3 mapę. Smutnym, głosem oznajmiił, iż czuje się wykluczony z gry drużynowej, a team specjalnie go ignoruje.
Trzecia mapa - Wygrana dla LukiSteve - Zaciekła walka o każdy punkt. Mimo bardzo mocnej gry z AWP po stronie team Pyka przegrywają starcie. Przeszkadzanie Mamitka koniec końców pozbawia ich wygranej: - w jednej rundzie strzela heda swojemu koledze, w innej oślepia swoich kolegówi przez co tracą rundę. Wisienka na torcie to punkt meczowy - w momencie trwania ostatniej rundy Mammon chowa się i próbuje zachować broń na kolejną rundę.
Epilog (po finale)
Po turnieju zaczeło się wyciąganie brudów. Pyka był lekko mówiąc zdenerwowany. Poniekąd zachował się profesjonalnie, gdyż przeprosił widzów za zachowanie Kamila tego dnia jak i całokształt jego odklejek na turnieju. Sam team oraz Pyka zapowiedzieli koniec współpracy z Mammonem odnośnie przyszłego grania w CSa. Sam Pyka stwierdził, że Mammon tak źle się wcześniej nie prezentował, a odbiło mu na samym turnieju, ale każdy kto zna jakkolwiek uniwersum płockiego gita i jego kapryśne zachowania świadomie nie pchałby się w takie gówno. Chęć wygranej za wszelką cenę oraz współczucie dla dziadka zaślepiło ich do reszty. Wyjasnionych zostało też kilka innych spraw. Między innymi fakt, iż Mammona dodano do drużyny, co by zaniżyć średnie elo (karma - bo sami wyboostowali Mammona jeszcze w tym). No jednak Mamitek okazał się w tym wypadku chodzącą bombą zegarową z opóźnionym zapłonem. Pyka napisał do Mammona potem wiadomość o tym, że ich zawiódł tego dnia i poszedł grać dalej w CSa.

Tymczasem Mammon po zakończeniu długo tłumaczył się z chu*owej gry i słabej kondycji. Oczywiście wina w tym Kamila była według niego niewielka. I tak do północy siedział i zbitym głosem szukał potwierdzenia na czacie o swojej racji. Racji w której to team zawinił, a cała drużyna miałaby się uwziąć na biednego małego Kamilka. Przeklikiwał kolejne gierki szukając czegoś do grania, gdyż w GTA RP czekał na niego prezent w postaci 3 dniowgo bana za łamanie regulaminu.